Sofa rozkładana, która nie jest kompromisem
Zacznijmy od mechanizmu, bo to serce sofy rozkładanej. Najpopularniejszy w małych mieszkaniach jest mechanizm DL, który wysuwa siedzisko do przodu, a oparcie opada na powstałą pustą przestrzeń. To rozwiązanie oszczędza miejsce, bo nie trzeba odsuwać mebla od ściany, ale ma jedną wadę – materac jest często cienki i nierówny na łączeniu. Dlatego szukaj modeli z pełnym stelażem listwowym pod całą powierzchnią spania. Listwy sprężynują i dopasowują się do ciała, co jest zbawienne dla kręgosłupa. Z kolei jeśli masz więcej przestrzeni, sprawdzi się rozkładanie na boki, gdzie całe wnętrze sofy staje się płaską powierzchnią bez żadnych szczelin.
Ostatnia rada: mierz, mierz i jeszcze raz mierz. Zanim kupisz, rozłóż sofę w salonie i sprawdź, czy zostaje przejście do balkonu lub szafy. Często okazuje się, że po rozłożeniu mebel blokuje drzwi. Zmierz też wysokość siedziska – jeśli jest za nisko, osobom starszym będzie ciężko wstać. W moim mieszkaniu sofa rozkładana stanęła pod oknem, więc musiałam uważać, żeby nie zasłaniać kaloryfera. To detale, które decydują o codziennym komforcie. Wybieraj z głową, a posłuży ci przez lata.
W małym pokoju każdy centymetr ma znaczenie. Dlatego kanapa z funkcją spania powinna być wielofunkcyjna. Szukaj modeli, które mają podłokietniki z półkami lub schowkiem na pilota. Możesz też wybrać wersalkę z oparciem regulowanym w kilku pozycjach – to pozwala wygodnie siedzieć do filmu, a potem spać. Jeśli w pokoju brakuje szafy, rozważ łóżko z pojemnikiem na pościel w osobnej sypialni, a do salonu kup sofa rozkładaną z pojemnikiem. Niestety, wiele tanich modeli ma pojemnik tylko na wysuwanej szufladzie, która zabiera miejsce na nogi.
Zastanawiacie się pewnie, jaką tapicerkę wybrać, żeby sofa wyglądała dobrze i była praktyczna. Ja postawiłam na tapicerkę welurową w kolorze butelkowej zieleni. Welur jest przyjemny w dotyku, nie mechaci się tak łatwo jak len, a przy tym dobrze znosi codzienne użytkowanie. Na jasnych tkaninach widać każdą plamę, a welur w ciemniejszym odcieniu maskuje drobne zabrudzenia. Do tego łatwo go czyścić – wystarczy odkurzacz z miękką szczotką i czasem wilgotna szmatka. Unikajcie jednak tapicerek z widocznym splotem, bo przy codziennym siadaniu mogą się przecierać w miejscach największego nacisku.
Nie mogę też nie wspomnieć o przechowywaniu pościeli. W moim mieszkaniu nie ma ani jednej wolnej szafy, a goście czasem zostają na noc. Wtedy z pomocą przychodzi lozko z pojemnikiem na posciel. Wiele sof rozkładanych ma dziś wbudowany schowek pod siedziskiem, który pomieści kołdrę, poduszkę i zapasowy koc. U mnie to rozwiązanie uratowało porządek w salonie – nie muszę trzymać pościeli w koszu na pranie ani wrzucać jej do szafy w przedpokoju. Wystarczy unieść siedzisko i wszystko ładnie znika.
Mam jeszcze jeden problem, który pewnie znacie. Pościel. Gdzie ją trzymać, żeby nie leżała na wierzchu i nie zajmowała miejsca w szafie, która i tak jest wypchana po brzegi? Rozwiązaniem jest lozko z pojemnikiem na posciel. Wiele sof rozkładanych ma wbudowaną skrzynię pod siedziskiem, która otwiera się po wysunięciu mechanizmu. To genialne, bo prześcieradła, koce i poduszki są zawsze pod ręką, ale niewidoczne na co dzień. U mnie ta skrzynia pomieściła nawet dwa zapasowe koce polarowe i komplet pościeli gościnnej. Zero bałaganu.
Kiedy już wiesz, jak sofa się rozkłada, pomyśl o materacu piankowym. Grubość 12-16 centymetrów to absolutne minimum dla dorosłej osoby. Cieńsze materace szybko się odkształcają i czuć wtedy każdą listwę stelaża. Dobra pianka wysoka, na przykład T25, odzyskuje kształt i nie robią się w niej dołki. Zwróć też uwagę na pokrowiec – jeśli jest zdejmowany, możesz go wyprać, gdy ktoś rozleje wino. Niektóre sofy mają wbudowany pojemnik na pościel, ale to rzadkość przy mechanizmie DL. Wtedy przydaje się osobne łóżko z pojemnikiem na pościel w sypialni, a sofa rozkładana służy głównie gościom.
Jeśli często przyjmujesz gości, warto rozważyć model z materacem sprężynowym, a nie tylko piankowym. Sprężyny kieszeniowe lepiej podtrzymują ciężar i nie odkształcają się z czasem. Pamiętaj tylko, że taka sofa rozkładana jest cięższa i trudniej ją przesunąć. W małym mieszkaniu lepsza będzie lekka konstrukcja z pianką wysokoelastyczną. I jeszcze jedna rzecz – sprawdź, czy do sofy dołączona jest poduszka zagłówkowa. Bez niej spanie na płaskiej powierzchni może być niewygodne, zwłaszcza dla kogoś, kto śpi na boku.
Kiedy w końcu zdecydowałam się na sofę rozkładaną do mojego 38-metrowego mieszkania, spędziłam trzy tygodnie na oglądaniu tapicerek, mierzeniu głębokości siedziska i testowaniu mechanizmów w pięciu różnych sklepach. Nie chciałam kolejnej wersalki, która po roku użytkowania zaczyna skrzypieć i wgniatać się w połowie długości. Zależało mi na czymś, co będzie służyło na co dzień do siedzenia i oglądania filmów, a w razie niespodziewanych gości zamieni się w wygodne łóżko. I wiecie co? Okazało się, rozkładana może być naprawdę funkcjonalna, jeśli tylko zwróci się uwagę na kilka kluczowych detali, o których mało kto mówi przy kasie.